Lucyna opisała swoje spotkania z szopem i pawiem. My tych zwierząt akurat nie nie spotkaliśmy. Najczęściej mieliśmy do czynienia z szarymi wiewiórki. To był niezły ubaw obserwować jak śmigają tu i tam.
Oprócz tego w Pelican Cove towarzyszyły nam herony (takie duże, smukłe ptaki) i kolorowe motyle.
No i jeszcze było mnóstwo małych przeuroczych jaszczurek.