Dziś zabieram was na spacer wzdłuż wybrzeża zatoki, gdzie w tej chwili spacerują sobie Lucyna z Tadeuszem :)


Idziesz elegancką kładką z tyłu domu gdzie mieszka Wanda …

… i podziwiasz cudowną egzotyczną zieleń.

Nad powierzchnię wody co jakiś czas wyskakują ryby.

Tę koszulkę kupiłem jak byliśmy na aligatorach. Uwielbiam ją, bo zawsze przypomina mi to miejsce i to, że z karmieniem aligatorów nam się nie udało. Dobry pretekst do powrotu :)

Oj, tęsknimy za tym miejscem…

To mówisz elegancka kładka na tyłach domu? U mojej babci też była taka, ale nikt nie nazywał ją elegancką. O, taka sielska – z poczerniałego już drewna. Też było tam pięknie, chociaż aligatorów nie było. Nawet nadmuchiwanych. A ja myślałem, że to będą już zdjęcia z aktualnej, bieżącej wyprawy Lucyny i Tadeusza.
A kto to jest ta miła kobietka obok Ciebie?
Z aktualnej wyprawy masz relację na http://sukcestwojejfirmy.com/sarasota/. Ta relacja uzupełnia tamtą :)
Mam duże watpliwosci, co do pobytu Lucyny na Florydzie :))))