Poranek w Pelican Cove

Będąc w Sarasocie, w Pelican Cave, mieszkaliśmy przez cały tydzień w wielkim domu gościnnym. Nasz pokój był na pierwszym piętrze, z widokiem bezpośrednio na basen i zatokę.

Śniadania, najczęściej jadaliśmy na dole, w oszklonej altanie. Stamtąd bowiem było blisko do kuchni, która znajdowała się właśnie na parterze.

A po śniadaniu najczęściej szliśmy na basen, do którego było dosłownie kilkadziesiąt kroków.

Na piętrze było też wyjście na taras, na którym lubiliśmy usiąść, napić się kawy i cieszyć oko przepiękną wokoło bujną roślinnością.

Taki był mniej więcej nasz początek każdego dnia w Sarasocie. Ciekawe jak będzie spędzać ten czas Lucyna…

Jedna odpowiedź na „Poranek w Pelican Cove

  1. Lucyna

    wygląda na to, ze my bedziemy podobnie zaczynac nasze dni :) pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s