Miesięczne archiwum: Kwiecień 2011

Poranek w Pelican Cove

Będąc w Sarasocie, w Pelican Cave, mieszkaliśmy przez cały tydzień w wielkim domu gościnnym. Nasz pokój był na pierwszym piętrze, z widokiem bezpośrednio na basen i zatokę.

Śniadania, najczęściej jadaliśmy na dole, w oszklonej altanie. Stamtąd bowiem było blisko do kuchni, która znajdowała się właśnie na parterze.

A po śniadaniu najczęściej szliśmy na basen, do którego było dosłownie kilkadziesiąt kroków.

Na piętrze było też wyjście na taras, na którym lubiliśmy usiąść, napić się kawy i cieszyć oko przepiękną wokoło bujną roślinnością.

Taki był mniej więcej nasz początek każdego dnia w Sarasocie. Ciekawe jak będzie spędzać ten czas Lucyna…

Lucyna w Sarasocie – kolejna podróż do USA

Właśnie rozpoczęła się druga wyprawa w formie nagrody w konkursie Klubu Przedsiębiorcy. Tym razem na zaproszenie Wandy Loskot do USA poleciała Lucyna Wiewiórska. Tutaj możecie śledzić relację z tej podróży.

Przy tej okazji pomyślałem, że może powrzucam jeszcze parę fotek na ten blog z mojej wyprawy. To była tak pełna nowych doznań podróż, że do dziś wszystkie jej emocje nie opadły i do dziś sporo zdjęć nie było czasu tutaj zamieścić. Teraz jest okazja, a więc zaglądajcie również na ten blog przez najbliższy tydzień.