Lucyna opisała swoje spotkania z szopem i pawiem. My tych zwierząt akurat nie nie spotkaliśmy. Najczęściej mieliśmy do czynienia z szarymi wiewiórki. To był niezły ubaw obserwować jak śmigają tu i tam.
-
Najnowsze wpisy
- Zwierzęta w Pelican Cove
- Cudowne kwiaty i owoce Sarasoty
- Spacerkiem wzdłuż Pelican Cove
- Bywaliśmy w lokalach dostarczających różnych emocji
- W Sarasocie jedliśmy nie tylko hamburgery
- Poranek w Pelican Cove
- Lucyna w Sarasocie – kolejna podróż do USA
- Lot nad New York City
- Dlaczego chcemy wracać do Nowego Jorku
- Do czego chcemy wracać w Nowym Jorku
Kategorie
Archiwa









